Mężczyzna opowiadający o piciu — „Pijaństwo”
Uczestnik rozmowy, który relacjonuje imieninową ucztę, dalsze picie i bójkę. Usprawiedliwia nadmiar gościnnością oraz rzekomą potrzebą leczenia. Rozumie szkodliwość własnego zachowania, ale w finale znowu zamierza się napić.
Trzeźwy rozmówca — „Pijaństwo”
Wysłuchuje relacji i przedstawia korzyści wynikające z umiaru. Jego argumenty odwołują się do zdrowia, rozumu i panowania nad sobą. Kontrast między pouczeniem a końcową decyzją drugiego mężczyzny wzmacnia satyryczną puentę.
Jędrzej i Wojciech — „Pijaństwo”
Goście gospodarza uczestniczący w dalszej biesiadzie. Jędrzej początkowo chwali wstrzemięźliwość, natomiast propozycja Wojciecha, aby napić się wina dla trawienia, otwiera drogę do kolejnych porcji alkoholu. Ich spór o króla Jana współtworzy sytuację prowadzącą do bójki.
Piotr — „Żona modna”
Szlachcic, który opowiada znajomemu o swoim małżeństwie. Przy wyborze żony kierował się między innymi perspektywą połączenia majątków i przyjął jej wymagania, choć znał różnicę upodobań. Dopiero kosztowna przebudowa dworu, przyjęcie i dalsze wydatki ujawniają mu skutki własnej kalkulacji.
Żona Piotra — „Żona modna”
Nieotrzymująca imienia bohaterka przywiązana do zagranicznych mód, wystawnego stylu życia i towarzyskiego prestiżu. Narzuca mężowi warunki, przekształca dwór i organizuje kosztowne przyjęcie. Wydatki usprawiedliwia posagiem; jej postępowanie przedstawia satyra jako przykład snobizmu i lekceważenia realnych kosztów.
Szlachecki krytyk monarchy — „Do króla”
Wykreowany mówca oskarżający króla o polskie pochodzenie, młodość, łagodność i zamiłowanie do nauki. Wypowiedź ujawnia jego zazdrość oraz uprzedzenia. Nie jest to bezpośredni głos autora: ironia polega na tym, że zarzuty kompromitują przede wszystkim oskarżyciela.
Król — adresat satyry „Do króla”
Stanisław August Poniatowski występuje jako adresat wypowiedzi, nie jako bohater rozbudowanej akcji. Czytelnik poznaje jego literacki obraz przez przewrotne zarzuty szlacheckiego mówcy. Utwór nie przedstawia odpowiedzi monarchy ani dalszego przebiegu rozmowy.
Podmiot satyry „Świat zepsuty”
Mówiący broni prawa do krytyki i surowo ocenia przedstawione przez siebie obyczaje. Występuje jako moralista, a nie uczestnik fabuły. Kończąc obrazem zagrożonego okrętu, wzywa do odpowiedzialności za wspólnotę.