20. Na czym polega ludowa sprawiedliwość?
Omów zagadnienie na podstawie znanych Ci ballad Adama Mickiewicza. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.
Aktualizacja:
Chcesz zaznaczać, które pytania już umiesz? Załóż konto
Opracowanie
Spis treści
1) Pełna odpowiedź
Ludowa sprawiedliwość polega na przekonaniu, że świat ma własny porządek moralny, a człowiek, który go narusza, musi ponieść konsekwencje. W balladach Adama Mickiewicza nie zawsze istnieje sąd, który potrafi odkryć winę. Jego rolę przejmują natura i siły nadprzyrodzone. Zdrada oraz zbrodnia naruszają zasady ważniejsze niż chwilowa korzyść sprawcy, dlatego pozorne uniknięcie odpowiedzialności nie zapewnia mu bezpieczeństwa.
Pierwszy aspekt tego porządku pokazuje Świtezianka. Strzelec zapewnia tajemniczą dziewczynę o wierności i składa przysięgę. Zostaje przy tym ostrzeżony, że jej naruszenie sprowadzi nieszczęście zarówno na niego, jak i na jego duszę. Później ulega urokowi istoty wyłaniającej się z jeziora i zapomina o zobowiązaniu. W chwili zbliżenia rozpoznaje w niej tę samą dziewczynę, której przyrzekał stałość. Próba ujawnia rozdźwięk między uroczystymi słowami a rzeczywistą postawą. Ludowa moralność wymaga bowiem potwierdzenia obietnicy czynem, także wtedy, gdy pojawia się pokusa.
Kara zostaje wymierzona przez istotę związaną z jeziorem, nie przez ludzką instytucję. Obejmuje śmierć i dalszą mękę duszy. Jej surowość podkreśla rangę przysięgi w świecie ballady. Nie jest to opis współczesnego postępowania sądowego, lecz literacki obraz przekonania, że zdrada narusza cały porządek istnienia. Natura współuczestniczy w próbie i odpłacie: kusząca woda staje się przestrzenią zguby. Krajobraz nie stanowi więc obojętnego tła. To właśnie z nim zostaje powiązana moc egzekwująca moralne zobowiązania człowieka.
Drugi aspekt, czyli niemożność ukrycia zbrodni, rozwijają Lilije. Bohaterka zabija męża, grzebie go i obsadza mogiłę kwiatami. Próbuje usunąć ślady czynu, a następnie urządzić sobie życie na nowo. Rozmowa z pustelnikiem pozwala odróżnić skruchę od samego strachu. Starzec mówi o możliwości przebaczenia przy szczerym żalu i proponuje wskrzeszenie męża, lecz kobieta odrzuca tę możliwość. Chce przede wszystkim uwolnić się od prześladującej ją grozy. Nie każda deklaracja gotowości do poniesienia kary oznacza zatem przyjęcie odpowiedzialności za skrzywdzoną osobę.
Finał ballady odwraca sens działania, które miało ukryć winę. Lilie z grobu trafiają do ślubnych wieńców, a podczas sporu braci pojawia się zamordowany mąż. Zwraca się przeciw niewiernej żonie oraz swoim braciom, po czym cerkiew zapada się w ziemię. Kwiaty, wcześniej osłaniające mogiłę, stają się znakiem powrotu prawdy. Człowiek może oszukać otoczenie, lecz nie potrafi odciąć własnej przyszłości od popełnionej zbrodni. Nadprzyrodzony finał przywraca moralny porządek poprzez grozę, nie przez spokojne wyjaśnienie wszystkich okoliczności przed sądem.
Podobną zasadę przedstawia Juliusz Słowacki w Balladynie. Bohaterka popełnia kolejne zbrodnie i zdobywa władzę, dzięki której mogłaby oczekiwać bezkarności. Jako królowa rozstrzyga jednak sprawy odnoszące się do własnych czynów, nie ujawniając, że sama jest winna. Wydaje wyroki śmierci, a po ostatnim zostaje rażona piorunem. Zbieżność sądu i nadprzyrodzonej kary pozwala odczytać zakończenie jako działanie wyższej sprawiedliwości. Podobnie jak w Lilijach, ukryta wina powraca w chwili pozornego powodzenia. Różnica polega na roli bohaterki: Balladyna sama wypowiada zasadę osądzającą jej postępowanie. Władza nie stawia jej ponad moralnym prawem.
Ludowa sprawiedliwość chroni więc wierność i odpowiedzialność, a zarazem odrzuca możliwość trwałej bezkarności za zbrodnię. Siły nadprzyrodzone ujawniają to, co sprawca chciał ukryć, i wymierzają odpłatę przekraczającą ludzkie instytucje. Surowe finały ballad wyrażają przekonanie o istnieniu moralnego ładu, nie prostą instrukcję wymierzania kar w rzeczywistym społeczeństwie.
2) Najważniejsze punkty wypowiedzi
- Teza. Ludowa sprawiedliwość zakłada istnienie moralnego porządku niezależnego od ludzkich sądów. Ukrycie winy nie zapewnia sprawcy trwałej bezkarności za jego czyny.
- Świtezianka. Strzelec łamie przysięgę mimo ostrzeżenia. Próba wierności pokazuje, że uroczyste słowa muszą znaleźć potwierdzenie w zachowaniu wobec pokusy.
- Rola natury. Istota związana z jeziorem wymierza karę, a woda staje się przestrzenią zguby. Przyroda uczestniczy w moralnym porządku wydarzeń.
- Lilije. Żona ukrywa zabójstwo męża. Kwiaty z jego grobu trafiają do wieńców, a pojawienie się zmarłego niweczy próbę rozpoczęcia nowego życia.
- Kontekst. Balladyna sądzi sprawy dotyczące własnych czynów i zostaje rażona piorunem. Pozycja królowej nie zapewnia jej wyłączenia spod wyższej sprawiedliwości.
- Wniosek. Strach przed karą nie jest tym samym co skrucha. Fantastyczne finały ballad wyrażają wiarę w ład moralny, nie współczesny model sądownictwa.
3) Pytania sprawdzające
4) Konteksty
Juliusz Słowacki, Balladyna
Balladyna, już jako królowa, rozstrzyga sprawy dotyczące własnych zbrodni, ale nie ujawnia swojej winy. Po wydaniu ostatniego wyroku śmierci ginie od pioruna. Zakończenie można odczytać jako wykonanie wyższej sprawiedliwości, której nie unieważnia ani ukrycie czynu, ani osiągnięcie władzy. Podobnie w Lilijach przeszła zbrodnia powraca w chwili pozornego powodzenia. Szczególny jest udział samej Balladyny w osądzie: wypowiada zasadę, która dotyczy również jej, choć chciałaby pozostać poza jej zasięgiem.
Propozycja sformułowania: Jak w Lilijach, tak w Balladynie ukrycie winy okazuje się nieskuteczne wobec porządku moralnego przekraczającego ludzką kontrolę.
William Szekspir, Makbet
Po zabójstwie Dunkana Makbet zdobywa koronę, lecz nie osiąga spokoju. Kolejne zbrodnie pogłębiają jego lęk i prowadzą ku upadkowi. W zestawieniu z balladami ważne jest przekonanie, że korzystny rezultat czynu nie usuwa odpowiedzialności. Trzeba jednak zachować różnicę: finał Makbeta następuje w walce z ludzkimi przeciwnikami, a nie przez działanie jeziornej istoty lub zapadnięcie świątyni. Dramat silnie pokazuje wewnętrzne oraz polityczne konsekwencje winy, ballady natomiast nadają karze charakter bezpośrednio nadprzyrodzony.
Propozycja sformułowania: Makbet także nie znajduje bezkarnego szczęścia po zbrodni, lecz Szekspir inaczej niż ballady pokazuje mechanizm prowadzący do jego upadku.
Sofokles, Antygona
Kreon wydaje zakaz pochowania Polinejkesa, ale Antygona uznaje obowiązek religijny za ważniejszy od rozkazu władcy. Ostrzeżenie Tyrezjasza i późniejsza katastrofa pokazują ograniczenia ludzkiej władzy wobec boskiego porządku. Z balladami łączy tragedię myśl, że stanowione przepisy nie wyczerpują moralności. Nie jest to jednak przykład tej samej ludowej tradycji: dramat wyrasta z greckich wierzeń i konfliktu różnych racji. Kreon ostatecznie zmienia decyzję, lecz nie potrafi już odwrócić tragicznych następstw swojego uporu.
Propozycja sformułowania: Antygona poszerza temat o konflikt praw, pokazując, że również władca nie może dowolnie unieważnić porządku uznawanego za wyższy od jego rozkazów.