Zakres opracowania: Rozdziały VIII, XVI, XXI i XXV: o radości doskonałej, wyborze między modlitwą a głoszeniem i kazaniu do ptaków, wilku z Gubbio oraz opiece nad trędowatym. Jest to wybór redakcyjny, nie omówienie całego dzieła ani lista fragmentów narzucona przez CKE.
Rozmowa o radości doskonałej — rozdział VIII
Franciszek i brat Leon idą zimą w kierunku Matki Bożej Anielskiej. Franciszek kilkakrotnie wymienia nadzwyczajne osiągnięcia, które nie stanowiłyby jeszcze radości doskonałej: uzdrawianie, wskrzeszanie, znajomość nauk i języków czy skuteczne nawrócenie wszystkich niewierzących. Powtarzane wyliczenie skłania Leona do pytania o istotę takiej radości.
Franciszek proponuje wyobrażenie sobie sytuacji, w której przemoczeni i zziębnięci bracia docierają do klasztoru, lecz furtian uznaje ich za oszustów. Nie wpuszcza ich, obraża, a po ponownych prośbach bije. Jeśli znieśliby to bez gniewu i pretensji, ze względu na Chrystusa, okazaliby zwycięstwo nad własnym pragnieniem uznania. Kluczowa jest forma wypowiedzi: Franciszek uczy za pomocą warunkowego przykładu; tekst nie mówi, że opisane pobicie rzeczywiście spotyka ich podczas tej wędrówki.
Modlitwa czy służba słowem — rozdział XVI
Franciszek rozważa, czy powinien całkowicie oddać się modlitwie, czy też wyruszać z nauką do innych ludzi. Nie uznaje własnego zdania za wystarczające. Prosi o pomoc osoby prowadzące życie duchowe, aby przez modlitwę rozeznały kierunek jego działania. Posłaniec otrzymuje zgodne odpowiedzi związane z Klarą i Sylwestrem: Franciszek ma służyć zbawieniu innych, a nie troszczyć się jedynie o siebie.
Po otrzymaniu tej wiadomości nie odwleka wyruszenia. Podczas głoszenia przemawia do słuchaczy tak, że wielu chciałoby porzucić dotychczasowe życie i pójść za nim. Nie nakazuje jednak wszystkim opuszczać domów; opowieść wiąże tę sytuację z możliwością religijnego życia także poza wspólnotą braci. Scena podkreśla, że służba innym nie musi oznaczać identycznej drogi dla każdego.
Kazanie do ptaków — dalszy ciąg rozdziału XVI
Na drodze Franciszek zauważa liczne ptaki i postanawia do nich przemówić. Przypomina im o darach Stwórcy: swobodzie lotu, okryciu, wodzie i pokarmie oraz ocaleniu przodków podczas potopu. Nazywa je bliskimi sobie stworzeniami, a ich zachowanie zostaje w narracji ukazane jako uważne przyjmowanie nauki.
Ptaki nie rozlatują się przed zakończeniem spotkania. Franciszek udziela im błogosławieństwa, po czym mogą odlecieć. Scena poszerza krąg adresatów pochwały Boga poza ludzi. Jej hagiograficzny sens można widzieć w braterstwie stworzeń i wdzięczności, ale trzeba odróżnić takie odczytanie od samych zdarzeń opowiedzianych przez narratora.
Ugoda z wilkiem z Gubbio — rozdział XXI
Okolice Gubbio terroryzuje wilk atakujący zwierzęta i ludzi. Mieszkańcy boją się wychodzić poza miasto. Franciszek postanawia spotkać się ze zwierzęciem. Znakiem krzyża powstrzymuje jego atak, następnie nazywa je bratem i wypomina wyrządzane krzywdy. Nie zatrzymuje się jednak na potępieniu: wiąże przemoc również z głodem i proponuje trwałe rozwiązanie.
Wilk ma zaprzestać napaści, a mieszkańcy zapewniać mu pożywienie. Zwierzę potwierdza ugodę gestem łapy i podąża za Franciszkiem do miasta. Porozumienie zostaje tam ogłoszone i odnowione wobec zgromadzonych. Zobowiązania są obustronne, nie sprowadzają się do cudownej zmiany samego wilka.
Przez następne dwa lata zwierzę swobodnie odwiedza domy, gdzie otrzymuje pokarm, i nie wyrządza krzywdy. Po jego śmierci mieszkańcy odczuwają żal, ponieważ przypominało im o świętości Franciszka. Finał ukazuje trwałą przemianę stosunków we wspólnocie, nie zwycięstwo polegające na zabiciu zagrożenia.
Służba trudnemu choremu — rozdział XXV
Bracia opiekują się trędowatym, który odpowiada im obelgami. Znosić potrafią zniewagi skierowane przeciw sobie, lecz zgłaszają Franciszkowi także bluźnierstwa chorego. Franciszek nie ogranicza się do nagany. Rozmawia z cierpiącym, modli się i podejmuje osobistą posługę, gdy ten żąda umycia całego ciała.
Podczas obmywania wodą z ziołami skóra zdrowieje w miejscach dotkniętych przez Franciszka. W narracji uzdrowieniu fizycznemu towarzyszy skrucha. Chory płacze nad wcześniejszym postępowaniem, a Franciszek usuwa się, nie chcąc przypisywanej mu chwały. Po okresie pokuty uleczony zapada na inną chorobę i umiera, przygotowany religijnie.
Jego dusza ukazuje się Franciszkowi, dziękując za ocalenie, a następnie odchodzi ku niebu. Opowieść nie kończy się obietnicą nieśmiertelności ciała. Zestawia ulgę w cierpieniu, pojednanie i zbawienie, zgodnie z przyjętą w niej perspektywą hagiograficzną. Opisu wpływu złego ducha nie należy przedstawiać jako współczesnej diagnozy medycznej.