Prośba uczonego i niezwykłe spotkanie
Utwór rozpoczyna się religijnym wprowadzeniem oraz przypomnieniem, że śmierć dotyczy każdego człowieka. Polikarp jest uczonym, który pragnie ujrzeć ją osobiście. Zwraca się do Boga, a jego życzenie zostaje spełnione: gdy pozostaje sam w kościele, staje przed nim upersonifikowana Śmierć. Bohater, mimo wiedzy i wcześniejszej ciekawości, traci odwagę i pada na ziemię.
Wygląd Śmierci i odwrócenie ról
Śmierć ma postać nagiej kobiety okrytej chustą, z ciałem dotkniętym rozkładem. Opis eksponuje odrażające szczegóły twarzy i uzębienia, brak nosa oraz widoczne kości. W ręku trzyma kosę. Nie jest po prostu elegancko zarysowanym szkieletem, lecz groźnym, cielesnym obrazem przemijania.
Przybyła szydzi z przerażenia mistrza: sam o nią prosił, a teraz nie potrafi znieść jej widoku. Nakazuje mu wstać i rozmawiać. Zapewnia, że obecne spotkanie nie oznacza jego natychmiastowego zgonu. Uczony prosi o odsunięcie kosy, ale nie narzuca zasad rozmowy. To Śmierć prowadzi pouczenie, a wykształcony człowiek okazuje się bezradnym pytającym.
Skąd wzięła się śmierć
Polikarp pyta o pochodzenie rozmówczyni. Odpowiedź nawiązuje do opowieści o Adamie i Ewie: Śmierć wiąże swoje wejście w ludzkie życie ze spożyciem zakazanego owocu. W ten sposób dialog umieszcza przemijanie w chrześcijańskim obrazie świata, jako konsekwencję grzechu. Nie przedstawia biologicznego wykładu, lecz religijne objaśnienie kondycji człowieka.
Mistrz próbuje także ustalić, czy można zdobyć przychylność Śmierci podarunkiem. Proponowane dary nie mają jednak znaczenia. Rozmówczyni nie daje się przekupić i nie uznaje majątku za ochronę przed swoim działaniem.
Wszyscy podlegają temu samemu prawu
Śmierć wylicza ludzi, których dosięga: możnych i ubogich, władców, uczonych, duchownych, pracujących fizycznie, młodych i starych. Pozycja społeczna, siła, uroda ani wiedza nie zapewniają wyjątku. Obrazy koszenia oraz wspólnego pląsania podkreślają równość ludzi wobec kresu życia. Do tego mechanizmu odnosi się motyw tańca śmierci.
Rozmówczyni przywołuje znane postacie i przykłady swojej mocy. W jej wypowiedzi pojawia się jednak granica tego panowania: Chrystus przez zmartwychwstanie odniósł nad nią zwycięstwo. Utwór nie sprowadza więc ludzkiej przyszłości do biologicznego końca, lecz łączy ją z perspektywą zbawienia i sądu.
Satyra na występki poszczególnych grup
Wyliczenie stanów staje się okazją do krytyki konkretnych nadużyć. Śmierć piętnuje chciwość, nieuczciwy sąd, sprzedajność, oszukiwanie kupujących, pijaństwo i łamanie zobowiązań religijnych. Wśród krytykowanych znajdują się także duchowni i zakonnicy, którzy nie żyją zgodnie z własnymi zasadami.
Nie oznacza to, że wszyscy przedstawiciele tych grup zostają uznani za jednakowo niegodziwych. Tekst odróżnia ludzi występnych od pobożnych. Dla uczciwie żyjących kres doczesnych cierpień może otwierać drogę do nagrody; złe postępowanie daje powód do lęku przed tym, co nastąpi po śmierci.
Pytania o ratunek i granice ludzkiej zaradności
Polikarp dopytuje o lekarzy i środki pozwalające uniknąć końca. Śmierć odmawia medycynie ostatecznego zwycięstwa nad swoim prawem. Leczenie nie usuwa ludzkiej śmiertelności. Nie chroni też ukrycie się w niedostępnym miejscu. Mistrz zadaje ponadto pytania, które budzą zniecierpliwienie rozmówczyni, między innymi o jej towarzystwo po zgładzeniu wszystkich ludzi. Komizm naiwności uczonego towarzyszy grozie jego sytuacji.
Męczennice i urwanie zachowanego tekstu
Pod koniec dostępnego przekazu rozmowa przechodzi do kobiet żyjących w czystości i oddających życie za wiarę. Śmierć opowiada o okrutnych torturach męczennic oraz ich wytrwałości. W tym miejscu zachowany tekst się urywa. Nie ma w nim finału, w którym Polikarp zostaje zabity, ucieka lub otrzymuje zapewnienie nieśmiertelności.
Wymowa rozmowy
Zestawienie grozy, groteski i satyry służy przypomnieniu o przemijaniu oraz odpowiedzialności za własne życie. Wiedza nie czyni Polikarpa panem sytuacji. O istotnej różnicy między ludźmi nie decyduje urząd czy majątek, ale postępowanie oceniane w religijnej perspektywie utworu.