Hanna Krall rozmawia z Markiem Edelmanem o zagładzie warszawskiego getta, powstaniu oraz jego późniejszej pracy lekarza. Reportaż łączy odległe momenty, zamiast prowadzić jedną chronologiczną opowieść. Edelman sprzeciwia się upiększaniu przeszłości: mówi o strachu, głodzie, przypadkach i decyzjach, w których uratowanie jednej osoby oznaczało niemożność pomocy innej.
Jako goniec szpitalny wyprowadzał wybranych ludzi z Umschlagplatzu. W czasie powstania należał do kierownictwa Żydowskiej Organizacji Bojowej. Przywołuje śmierć współtowarzyszy, walkę w płonącym getcie i wyjście kanałami. Pamięta nie tylko znanych bojowców, lecz także Polę Lifszyc, która dobrowolnie dołączyła do matki wiezionej na śmierć.
Po wojnie trudno mu odnaleźć sens działania. Stopniowo angażuje się w medycynę; jako lekarz współpracuje z kardiochirurgiem Janem Mollem. Historie pacjentów pokazują wysiłek przedłużania życia mimo ryzyka i niepewności. Tytuł oznacza próbę uprzedzenia śmierci, nie pewność jej pokonania. Ocalenie pojedynczego człowieka zachowuje wartość niezależnie od ogromu wcześniejszej katastrofy, bo dla tego człowieka własne życie jest całością.