W bronowickiej chacie trwa wesele inteligenta z chłopką. Goście z miasta i wsi bawią się razem, ale ich rozmowy ujawniają wzajemne uprzedzenia, niezrozumienie i pamięć dawnych konfliktów. Pan Młody zachwyca się wiejskim życiem, podczas gdy Czepiec chce poważnej rozmowy o sprawach kraju. Za sprawą Rachel i Poety pojawia się pomysł zaproszenia na wesele Chochoła oraz niezwykłych gości.
Nocą weselnikom ukazują się zjawy związane z ich lękami i pragnieniami: Marysi — Widmo dawnego narzeczonego, Dziennikarzowi — Stańczyk, Poecie — Rycerz, Panu Młodemu — Hetman, a Dziadowi — Upiór. Do Gospodarza przybywa Wernyhora. Nakazuje rozesłać wici i zgromadzić ludzi, przekazując złoty róg, którego głos ma ich zjednoczyć. Gospodarz powierza zadanie Jaśkowi, po czym zasypia.
Chłopi przychodzą uzbrojeni w kosy, lecz oczekiwanie nie prowadzi do wspólnego działania. Jasiek wraca bez rogu: zgubił go, schylając się po czapkę z pawimi piórami. Zebrani zastygają, a Chochoł poleca Jaśkowi odebrać im broń i zaczyna grać. Weselnicy ruszają w monotonny, zaczarowany taniec. Późniejsze wezwania Jaśka do walki pozostają bez odpowiedzi. Finał przedstawia niewykorzystaną możliwość porozumienia i czynu, a nie udane powstanie.