Część I. Poeta wobec małżeństwa i codzienności
Utwór otwiera rozważanie o poezji i o człowieku, który potrafi tworzyć piękne słowa, ale nie urzeczywistnia ich w swoim życiu. Hrabia Henryk, nazywany w scenach rodzinnych Mężem, poślubia Marię i przysięga jej wierność. Anioł Stróż wskazuje mu możliwość szczęścia w miłości rodzinnej. Złe duchy przygotowują natomiast pokusy: obraz idealnej kochanki, sławy oraz pozornie doskonałej natury.
Po ślubie Henryk odczuwa rozczarowanie zwyczajnością wspólnego życia. Zamiast dostrzegać oddanie żony, porównuje ją z wyobrażonym ideałem. Kiedy pojawia się Dziewica, widzi w niej wymarzoną piękność. Maria dostrzega jednak znaki śmierci i rozkładu. Dziewica nie jest przedstawiona jako zwykła kobieta, z którą Henryk nawiązuje romans, lecz jako zwodnicza postać wysłana przez złe moce.
Chrzest Orcia i rozpad rodziny
Henryk podąża za Dziewicą, zostawiając Marię z małym synem. Podczas chrztu dziecka jest nieobecny. Maria pragnie, aby chłopiec został poetą, ponieważ wierzy, że tylko wtedy ojciec będzie go kochał. Jej wypowiedź łączy błogosławieństwo z groźbą przekleństwa, gdyby syn nie posiadł tego daru. Dziecko otrzymuje imiona Jerzy Stanisław; w dramacie nazywane jest Orciem.
Tymczasem Dziewica prowadzi Henryka przez niezwykły krajobraz ku przepaści. Jej pozorne piękno rozpada się, a bohater odkrywa oszustwo złych duchów. Anioł Stróż powstrzymuje niebezpieczeństwo i przypomina mu o chrzcie oraz obowiązkach rodzinnych. Henryk wraca, lecz zastaje dom bez żony. Dowiaduje się, że Maria została zabrana do zakładu dla obłąkanych.
Odwiedziny u Marii i jej śmierć
Henryk odwiedza żonę w zakładzie. Maria mówi, że błagała Boga o dar poezji, aby odzyskać miłość męża. W jej wypowiedziach pojawiają się wizje i katastroficzne obrazy, a ona sama wierzy, że teraz dorównuje jego oczekiwaniom. Zapowiada również poetycki los Orcia. Umiera podczas spotkania z Henrykiem.
Bohater doświadcza rozpaczy i winy, lecz dramat nie przedstawia łatwego oczyszczenia. Głos zarzuca mu, że nawet z własnego cierpienia układa dramat. Pozwala to odczytać jego tragedię jako skutek podporządkowania innych ludzi własnym wyobrażeniom o niezwykłym życiu. Nie oznacza to jednak, że wszystkie jego późniejsze uczucia wobec syna są udawane.
Część II. Dzieciństwo Orcia i następna pokusa Henryka
Po upływie dziesięciu lat Henryk przychodzi z synem na grób Marii. Orcio mówi, że widuje matkę, słyszy ją i otrzymuje od niej słowa modlitwy. Nie powtarza mechanicznie znanych formuł, lecz tworzy własne poetyckie wypowiedzi. Henryk obawia się jego cierpienia i przedwczesnej śmierci.
Bohater szuka również celu poza życiem rodzinnym. Anioł Stróż wskazuje mu pomoc potrzebującym, lecz pojawia się Orzeł, związany z pokusą sławy i potęgi. Wzywa Henryka do walki w obronie dziedzictwa przodków. Ta scena łączy wcześniejszą pogoń za poetyckim ideałem z późniejszym pragnieniem odegrania wielkiej roli w historii.
W kolejnych scenach czternastoletni Orcio traci wzrok. Ojciec szuka pomocy i okazuje bezradność wobec nieszczęścia dziecka. Chłopiec nadal żyje światem wewnętrznych obrazów i głosów. Dar poezji nie zapewnia mu szczęścia: łączy się z osamotnieniem, cierpieniem i szczególnym kontaktem z rzeczywistością niedostępną innym.
Część III. Pankracy i obóz rewolucji
Akcja przenosi się do świata rewolucyjnego konfliktu. Pankracy przewodzi zbuntowanym tłumom, które domagają się chleba i występują przeciw dotychczasowym panom. Towarzyszy mu Leonard, pragnący bezwzględnego działania. Pankracy nie ogranicza swoich zamiarów do obalenia przeciwników: wyobraża sobie nowy porządek, lecz ujawnia też samotność i wątpliwości. Chce osobiście spotkać Henryka, którego zamierza pozyskać.
Henryk, przebrany za rewolucjonistę, wchodzi do obozu z Przechrztą jako przewodnikiem. Widzi ludzi skrzywdzonych i wyczerpanych pracą, między innymi umierającego rzemieślnika. Obserwuje jednak także zabójstwa, pragnienie odwetu, pijaństwo i niszczenie dawnych świątyń. Leonard przewodzi obrzędom nowej wiary i udziela przyzwolenia na mordowanie przeciwników. Henryk dostrzega również powstawanie nowych hierarchii pod hasłami równości.
Sceny te są literackim obrazem rewolucji, nie neutralnym opisem historycznego wydarzenia. Szczególnie w scenach Przechrztów dramat posługuje się antyżydowskimi stereotypami: wypowiedzi tych postaci nie są podstawą do uogólnień o rzeczywistych Żydach.
Nocny spór Henryka z Pankracym
Pankracy przychodzi do domu Henryka, korzystając z zapewnionego mu bezpieczeństwa. Proponuje ocalenie jego majątku i osobistego położenia w zamian za rezygnację z pomocy oblężonej arystokracji. Próbuje też przekonać go wizją przyszłej ludzkości uwolnionej od nędzy i ucisku.
Rozmówcy oskarżają nawzajem reprezentowane przez siebie porządki. Pankracy przywołuje krzywdy poddanych i występki dawnych rodów. Henryk broni tradycji, religii oraz historycznych zasług przodków, a rewolucjonistom zarzuca powtarzanie dawnych zbrodni pod nowymi hasłami. Oskarżenia padają w sporze bohaterów; nie należy przedstawiać wszystkich ich słów jako bezstronnych ustaleń narratora.
Henryk odrzuca propozycję. Pankracy zapowiada klęskę jego obozu, a obaj rozstają się jako przeciwnicy. Zachowana zostaje gwarancja bezpieczeństwa gościa: Henryk każe Jakubowi odprowadzić go do granicy swoich straży.
Część IV. Dowództwo w Okopach Świętej Trójcy
Henryk dociera do ostatniej warowni arystokracji. W katedrze zostaje mianowany wodzem i przyjmuje miecz. Zgromadzeni przysięgają bronić wiary i dziedzictwa przodków, lecz nie wszyscy szczerze wierzą w walkę. Wkrótce część możnych szuka możliwości poddania się. Henryk grozi karą za rozmowy o kapitulacji i pragnie prowadzić obronę do końca.
W samotnej wypowiedzi przyznaje, że odczuwa satysfakcję z władzy nad innymi. Obrona wspólnoty splata się więc z jego osobistym pragnieniem wielkości. Nie jest ukazany wyłącznie jako bezinteresowny obrońca tradycji.
Sąd w lochach i bunt oblężonych
Orcio prowadzi ojca do podziemi, gdzie znajdują się ślady dawnych więzień i tortur. Widzi tam zgromadzenie ofiar osądzających człowieka podobnego do Henryka. Głosy przypominają dawne cierpienia oraz potępiają egoizm oskarżonego, który miał kochać tylko siebie i własne myśli. Henryk słyszy oskarżenia, choć nie widzi postaci dostrzeganych przez syna. Scena ma charakter nadprzyrodzonego widzenia, a nie zwykłego procesu prowadzonego przez żywych rewolucjonistów.
Głód i strach nasilają sprzeciw obrońców. Ojciec Chrzestny występuje jako pośrednik i przynosi propozycję kapitulacji. Część arystokratów wypowiada Henrykowi posłuszeństwo. Wódz przywołuje jednak wiernych żołnierzy, przypomina im wspólne doświadczenia i utrzymuje dowodzenie. Odrzuca układ oraz kieruje ludzi do dalszej walki.
Śmierć Orcia i Henryka
Podczas ostatniej fazy obrony wyczerpuje się amunicja. Henryk poleca przyprowadzić syna, aby się z nim pożegnać. Orcio opowiada, że matka zapowiedziała ich spotkanie tego wieczoru. Chwilę później ginie trafiony kulą, gdy przeciwnicy nacierają na umocnienia.
Wierni obrońcy zostają rozbici. Umierający Jakub przeklina upór Henryka. Hrabia widzi, że inni proszą zwycięzców o litość, lecz sam nie chce oddać się w ich ręce. Na skraju przepaści przeklina poezję i rzuca się w dół. Jego śmierć kończy zarówno osobistą tragedię, jak i próbę ocalenia świata, którego bronił.
Zwycięstwo Pankracego i religijny finał
Pankracy skazuje pokonanych arystokratów na śmierć. Kiedy dowiaduje się o samobójstwie Henryka i rozpoznaje jego szablę, przyznaje przeciwnikowi, że dotrzymał słowa. Nie cofa jednak wyroku na pozostałych. Nakazuje również zburzenie warowni.
Na baszcie mówi Leonardowi o konieczności odbudowy: zagospodarowania ziemi i stworzenia życia tam, gdzie dokonało się zniszczenie. Wtedy dostrzega nad przepaściami Chrystusa wspartego na krzyżu. Leonard nie widzi tej postaci i próbuje pomóc wodzowi. Pankracy umiera, wypowiadając „Galilaee, vicisti!” — „Galilejczyku, zwyciężyłeś!”.
Finał nie pokazuje przywrócenia władzy arystokracji ani realizacji rewolucyjnego programu. Można go odczytać jako poddanie ludzkiej przemocy i pychy osądowi wyższemu od racji obu walczących obozów.