Młody Kordian nie potrafi znaleźć celu życia. Przeżywa śmierć przyjaciela i nieszczęśliwą miłość do Laury; nie pomagają mu opowieści starego sługi Grzegorza. Podejmuje próbę samobójczą, lecz przeżywa. Później podróżuje po Europie. W Anglii dostrzega władzę pieniądza, we Włoszech przekonuje się o interesowności Wioletty, a w Watykanie nie otrzymuje od papieża poparcia dla sprawy polskiej.
Na Mont Blanc bohater przechodzi przemianę. Uznaje, że sens może nadać jego życiu ofiara za ojczyznę. Porównuje Polskę do Winkelrieda, który własnym ciałem otworzył drogę walczącym. Po powrocie do Warszawy, jako Podchorąży, uczestniczy w spisku przeciw carowi Mikołajowi. Większość spiskowców odrzuca zamach, lecz Kordian postanawia dokonać go sam.
Pełniąc nocną straż pod komnatą cara, zostaje jednak obezwładniony przez Strach i Imaginację. Mdleje przed drzwiami, nie zabijając władcy. Trafia do szpitala wariatów, gdzie demoniczny Doktor podważa sens jego poświęcenia. Później Kordian dowodzi odwagi skokiem konnym ponad bagnetami, ale nadal grozi mu egzekucja. Wielki książę Konstanty uzyskuje od cara ułaskawienie. W ostatniej scenie posłaniec z dokumentem zbliża się do placu, gdy żołnierze przygotowują się do strzału. Nie wiadomo, czy zdąży ocalić skazanego.