Wybierz jeden z kafelków

Data dodania:

Skąpiec

Skąpiec


Streszczenie szczegółowe

Wstęp i przedstawienie postaci

„Skąpiec” autorstwa Moliera to komedia w pięciu aktach, przedstawiająca historię obsesyjnie oszczędnego człowieka imieniem Harpagon oraz osób z jego otoczenia, które starają się uwolnić spod jego kontroli lub wykorzystać go do własnych celów. Utwór jest zbudowany wokół zaskakująco licznych intryg i konfliktów, których osią staje się zarówno chęć zdobycia miłości, jak i walka o majątek. Cała akcja rozgrywa się w domu Harpagona, bohatera charakterystycznego, który personifikuje skąpstwo i lęk przed utratą pieniędzy.

Na początku czytelnik poznaje główne postacie dramatu. Harpagon to wdowiec, mieszkający z dwojgiem swoich dzieci – Kleantem i Elizą. Jego najważniejszą troską jest pieczołowite strzeżenie własnej fortuny, zwłaszcza ukochanej szkatułki z pieniędzmi, od której właściwie zależy cała jego życiowa stabilność i poczucie bezpieczeństwa. Zarówno Kleant, jak i Eliza próbują prowadzić własne życie, jednak nieustannie krzyżują im się drogi z chciwymi planami ojca. Syn i córka Harpagona starają się odnaleźć szczęście w miłości, co stanowi główną siłę napędową ich działań i rodzi kolejne konflikty z apodyktycznym ojcem.

Kleant zakochany jest w Mariannie, młodej i skromnej dziewczynie, która mieszka z matką w dość skromnych warunkach. Harpagona interesuje jednak tylko to, czy dziewczyna nie żąda za dużego posagu, bo w rozumieniu skąpca każdy wydatek jest zbędny i pozbawiony sensu. Z kolei Eliza ma własne problemy sercowe – chce poślubić Walerego, młodzieńca, który w tajemniczy sposób znalazł się w domu Harpagona, stając się zarządcą jego majątku i na pozór gorliwym sługą. Eliza skrywa tę relację w obawie przed ojcowskim gniewem, bo zna dobrze charakter Harpagona i jego bezwzględne podejście do spraw finansowych.

W domu pojawia się też postać Frozyny, sprytnej i elokwentnej swatki, która utrzymuje się z organizowania małżeństw oraz różnych innych intryg społeczno-miłosnych. Dostrzega ona we wszystkim okazję do wzbogacenia się i nie cofnie się przed wchodzeniem w układy z kimkolwiek, byleby osiągnąć zysk. W pierwszych scenach dramatu widzimy, jak Frozyna szybko domyśla się, że Harpagon ma słabość do Marianny i zamierza ją sam poślubić, chociaż jego syn Kleant również wodzi za Marianną wzrokiem. Harpagon, przekonany, że dzięki temu związkowi nie dość, że spełni swoje pragnienia miłosne, to jeszcze zabezpieczy się finansowo (bo Marianna nie ma wielkich wymagań co do posagu), snuje plany, których nikt nie zamierza mu dobrowolnie pokrzyżować, ale wszyscy chcą obejść je w sprytny sposób.

Już w tym punkcie dramatu zaczynają się wyłaniać konflikty, które ujawnią się ze zdwojoną siłą w kolejnych aktach. Eliza obawia się, że ojciec może wydać ją za mąż za kogoś bogatego, a jednocześnie wie, że jej brat Kleant też nie odnajdzie szczęścia, jeśli Harpagon wejdzie w drogę i pozbawi go możliwości ożenku z Marianną. W domu panuje bowiem zwyczaj pełnego podporządkowania się woli ojca. On decyduje, jakie będą losy finansowe każdego członka rodziny, a zważywszy na jego charakter, wywołuje to liczne napięcia.

Wprowadzając postacie, Molier od razu daje wyraz temu, jak bardzo one się od siebie różnią. Harpagon jest personifikacją zachłanności i lęku przed wydatkami. Kleant to wcielenie namiętności i młodzieńczej miłości, gotowy do poświęceń w imię uczucia do Marianny. Eliza zaś ma w sobie dużo czułości i wdzięczności dla Walerego, który kiedyś okazał się dla niej prawdziwym wybawcą. Wszyscy bohaterowie są jednak uwięzieni we wzajemnych zależnościach, a najważniejszą z nich pozostaje permanentna obawa, jak zareaguje Harpagon, kiedy dowie się o ich planach i pragnieniach.

Początek intrygi wokół fortuny Harpagona

Na początku utworu czytelnik dowiaduje się, że Kleant potrzebuje dużej sumy pieniędzy, by móc dalej zabiegać o względy ukochanej Marianny, gdyż sytuacja finansowa dziewczyny jest trudna i on sam pragnie jej pomóc. Kleant szuka pożyczki w mieście, jednak w każdym miejscu napotyka przeszkody lub wysokie odsetki. Nikt nie jest skłonny udzielić mu dogodnych warunków, co jeszcze bardziej przygnębia młodego człowieka, zdeterminowanego do zrobienia wszystkiego, by tylko zdobyć konieczne fundusze.

Tymczasem Harpagon zaniepokojony jest o bezpieczeństwo swoich oszczędności. Czuje, że ciągle ktoś może czaić się na jego pieniądze. W tajemnicy zakopuje swoją szkatułkę w ogrodzie lub w różnych miejscach, nie chcąc nikomu zdradzić, gdzie przetrzymuje gotówkę. Jedyną osobą, która zaczyna się domyślać, gdzie jest ukryty majątek, jest Walery. Ten młodzieniec, przybywszy do domu Harpagona nieco wcześniej w okolicznościach pozornie przypadkowych, zaskarbił sobie łaski starego skąpca, udając pełne posłuszeństwo, co w praktyce oznacza przyzwolenie na wszelkie rozkazy. Harpagon docenia jego oddanie, a jednocześnie nie podejrzewa, że Walery darzy uczuciem Elizę.

W pierwszych dialogach między rodzeństwem – Kleantem i Elizą – padają słowa, które rysują ponury obraz domu, w którym strach przed reakcją ojca jest motorem wszelkich działań. Eliza zwierza się bratu, że od dawna planuje wspólne życie z Walerym, który przecież uratował ją kiedyś przed utonięciem i zyskał jej pełne zaufanie. Oboje jednak czują się zagrożeni, bo wiedzą, że ojciec może zniweczyć ich zamiary jednym zdecydowanym ruchem. Kleant z kolei nie zamierza porzucić Marianny, której niedostatek wzbudza w nim współczucie, lecz jednocześnie sprawia, że Harpagon nie będzie zachwycony tą partią – z punktu widzenia skąpca taki związek jest mało opłacalny.

W tym stadium dramatu kluczowa okazuje się postać Frozyny, która zdaje sobie sprawę, że Harpagon planuje poślubić Mariannę. Dla niej jest to szansa na zarobek, bo jeśli uda się zaaranżować związek tak, by wszyscy – a zwłaszcza Harpagon – byli zadowoleni, może dostać hojną (jak na niego) nagrodę. Nie wie jednak, że Kleant to także adorator Marianny. Ta nieświadomość Frozyny napędza komizm i zapowiada przyszłe komplikacje.

Pierwsze nieporozumienia i aspiracje małżeńskie

Gdy Harpagon wyjawia rodzinie, że chce wziąć ślub z Marianną, a jednocześnie planuje, iż jego córka Eliza poślubi bogatego szlachcica imieniem Anzelm, zaczyna tworzyć się napięcie nie do zniesienia. Eliza nie zamierza przecież rezygnować z miłości do Walerego. Próbuje więc przekonać ojca, że nie chce wychodzić za mąż w ogóle, stosując argumenty o rzekomych lękach i wątpliwościach. Ale Harpagon, skupiony tylko na własnej wizji aranżacji małżeństwa, nie słucha córki. Widzi w niej przedmiot transakcji, jak w całej reszcie domowników. Wierzy, że mariaż Elizy z Anzelmem zagwarantuje mu jeszcze większe bogactwo, bo Anzelm – wedle pogłosek – jest człowiekiem zamożnym.

Kleant z kolei, kiedy słyszy, że ojciec chce poślubić Mariannę, jest wstrząśnięty i oburzony. Ma jednak świadomość, że jawny sprzeciw wobec ojca nic nie da, a być może tylko pogorszy sytuację. Przyczyną tego jest strach przed radykalnymi krokami Harpagona, który mógłby np. wydziedziczyć go albo wypędzić z domu. Dlatego Kleant wchodzi w grę pozorów i ukrywa swoje prawdziwe uczucia, licząc na to, że uda mu się w jakiś sposób odwieść ojca od tego niedorzecznego pomysłu.

W tej fazie dramatu czytelnik wyraźnie widzi komizm sytuacyjny: Harpagon, przekonany o słuszności swoich planów, zachowuje się jak zakochany młodzieniec, nie dostrzegając, że śmieszy wszystkich wokół. Jego miłość do Marianny jest połączeniem zauroczenia i kalkulacji finansowej – wierzy, że skoro dziewczyna nie wymaga dużego posagu, to jest wręcz idealną kandydatką na żonę. Co więcej, Harpagon jest pewny, że Marianna powinna być szczęśliwa z takiego związku, bo w jego mniemaniu ma do czynienia z bogatym i zasłużonym człowiekiem. Tego typu przekonania budują dramatyczno-komiczny kontrast między jego wyobrażeniem o sobie a realnym odbiorem przez pozostałych bohaterów.

Kleant w tajemnicy próbuje dowiedzieć się, w jaki sposób mógłby sfinansować potajemny ślub z Marianną, jeśli tylko uda mu się doprowadzić do tego, by dziewczyna uniknęła małżeństwa z jego ojcem. Z biegiem akcji okazuje się, że jest gotów zrobić wszystko, byleby nie pozwolić, aby Harpagon odebrał mu ukochaną. Jednocześnie wraz z Elizą i Walerym zaczyna szukać sposobów, by uświadomić ojcu, jak absurdalne są jego decyzje. Jednak nikt jeszcze nie odważy się na otwartą konfrontację, przez co intryga przybiera na sile.

Rola Frozyny i rozwijające się kłamstwa

Do akcji mocno wkracza Frozyna, która jako zawodowa swatka świetnie odnajduje się w gąszczu kłamstw, półprawd i zawoalowanych aluzji. Odkrywa, że Kleant również kocha Mariannę i zdaje sobie sprawę, iż to rodzi kolizję interesów: z jednej strony Harpagon, który chce poślubić tę dziewczynę, z drugiej – jego syn, który pragnie tego samego. Frozyna kalkuluje, że jeśli udałoby się jakoś połączyć Kleanta z Marianną, to prawdopodobnie Kleant z wdzięcznością sowicie ją wynagrodzi. Jednak Harpagon obiecuje jej już określoną kwotę za doprowadzenie do małżeństwa z Marianną, więc swatka stara się grać na dwa fronty, choć jest to ryzykowne.

Obserwując zachowanie Frozyny, widzimy, że potrafi ona manipulować Harpagonem. Daje mu do zrozumienia, że Marianna jest nim zafascynowana, że dziewczyna nie dba o kosztowne prezenty i wystawne życie, a jedynie pragnie skromnych i prawych uczuć. W ten sposób utwierdza Harpagona w przekonaniu, że znalezienie takiej narzeczonej jest dla niego prawdziwym szczęściem. Jednocześnie jednak podszeptuje Kleantowi, że być może istnieje jakaś szansa, by ojciec zmienił zdanie lub by Marianna wyjawiła, iż woli młodszego konkurenta. Zatem Frozyna nieustannie poszukuje korzyści i gotowa jest wesprzeć każdą ze stron konfliktu, o ile sama zachowa z tego zysk.

Ważnym elementem okazuje się również swoista gra pozorów, którą prowadzą Walery i Eliza. Mężczyzna wciąż stara się wkraść w łaski Harpagona, byleby Eliza mogła zostać w domu i nie być zmuszona do poślubienia Anzelma. Walery deklaruje, że stanie na straży interesów Harpagona i jego majątku. Tym samym zyskuje miano zaufanego sługi, któremu skąpiec nie szczędzi przywilejów, jak na przykład prawo do wydawania poleceń innym domownikom. Jednak Walery musi uważać, by przypadkiem nie zdemaskować przed ojcem swojej prawdziwej relacji z Elizą. W efekcie posługuje się pochlebstwami i potrafi w lot reagować na nastroje Harpagona. Zdarza się, że zapędza się w tych komplementach i budzi podejrzenia Kleanta, który nie zawsze rozumie, iż to tylko gra mająca chronić Elizę.

Walery w domu Harpagona

Walery to kluczowa postać dla rozwoju akcji, choć przez większość dramatu przebywa w cieniu głównego bohatera i jego dwójki dzieci. Skłamał na swój temat, by w ogóle zostać przyjętym do domu Harpagona. Udając biednego i lojalnego sługę, codziennie walczy o zachowanie pozorów, by uniknąć wyrzucenia z domu i móc pozostać blisko Elizy, z którą jest w potajemnym związku.

W jednej z komicznych scen Walery przyjmuje rolę zaufanego doradcy, wspierającego Harpagona w najdrobniejszych sprawach. Skąpiec, niezdolny do ufania ludziom, dziwi się samemu sobie, że nabrał przekonania, iż Walery działa dla jego dobra. Jednak do tej pory nie znalazł żadnego dowodu nielojalności, więc pozwala mu dysponować kuchnią, służbą, zakupami żywności, a nawet cenniejszymi rzeczami. W zamian oczekuje absolutnego oddania, czego Walery uparcie mu dowodzi, niezależnie od przeciwności.

Ta sytuacja jest istną pożywką dla komizmu, ponieważ Walery w rozmowach z Harpagonem zawsze zgadza się z nim, przytakuje jego pomysłom i pozornie piętnuje wszelkie wydatki. Na przykład, kiedy Harpagon narzeka, że służba zbyt drogo gotuje obiady, Walery z wielkim przejęciem potwierdza, że przecież można by zrezygnować z niepotrzebnych dodatków i zredukować porcje. Gdy Harpagon stwierdza, że do zupy można użyć mniej mięsa lub w ogóle obejść się bez niego, Walery gorliwie przyznaje mu rację. W ten sposób zyskuje miano idealnego sługi, choć w głębi duszy pogardza skąpstwem Harpagona. Motywuje go jednak miłość do Elizy i chęć ocalenia ich związku.

Komedia pomyłek i podejrzenia

Wraz z rozwojem akcji w domu Harpagona zaczynają nakładać się rozmaite intrygi, co rodzi kaskadę nieporozumień. Kleant odkrywa, że lichwiarz, od którego miał pożyczyć pieniądze, to w istocie jego własny ojciec. To niezwykłe odkrycie następuje, gdy obaj panowie zawierają transakcję przez pośrednika, nie znając swoich tożsamości. Harpagon, by ukryć majątek, podpisywał się cudzym nazwiskiem, żądając za pożyczkę wygórowanych odsetek. Kiedy Kleant w końcu pojmuje, kto jest lichwiarzem, czuje zarówno wstyd, jak i złość, bo to znaczy, że ojciec jest gotów zdzierać pieniądze nawet z własnego syna.

Ten wątek pogłębia konflikt między ojcem i synem, chociaż jeszcze nie prowadzi do otwartego wybuchu, ponieważ Kleant stara się nie doprowadzić do ostatecznego zerwania. Zresztą Harpagon, kiedy zdaje sobie sprawę, że przejrzał go własny syn, jest wściekły, ale stara się całą winę zrzucić na rzekomą niedyskrecję pośrednika. Widmo buntu wisi jednak w powietrzu, zwłaszcza gdy na scenie pojawia się Marianna, zaproszona przez Frozynę rzekomo po to, by poznać Harpagona lepiej.

Sceny, w których Marianna odwiedza dom Harpagona, obfitują w sytuacyjny humor. Kleant, zaskoczony obecnością ukochanej, stara się ukryć emocje. Jednocześnie jednak próbuje dać Mariannie sygnał, że nie może się zgodzić na jej plan poślubienia Harpagona. Harpagon z kolei jest zupełnie ślepy na to, co dzieje się na jego oczach: widzi jedynie, że Marianna zachowuje się z pewną rezerwą wobec niego, tłumacząc to skromnością i nieśmiałością, co jeszcze bardziej go roztkliwia. Jest przekonany, że Frozyna mówiła prawdę o skromnych i cnotliwych przymiotach Marianny. O tym, że dziewczyna wyraźnie przychylniej patrzy na Kleanta, nie ma pojęcia.

W tym momencie dramatu zarysowuje się jeszcze ciekawszy układ: Eliza i Walery muszą stać się sojusznikami Kleanta i Marianny, by przeszkodzić Harpagonowi w doprowadzeniu do ślubu, który przyniósłby nieszczęście wszystkim, poza samym skąpcem. Wszyscy czworo żywią jednoczesny lęk przed gniewem Harpagona, wiedząc, że spór z nim może się zakończyć tragicznie pod względem finansowym i społecznym.

Kłopoty miłosne dzieci Harpagona

W kolejnych scenach Eliza coraz bardziej jest przerażona groźbą wydania za Anzelma. Chociaż jest to postać, której jeszcze nie poznaliśmy w pełnej krasie, sam fakt, że Harpagon planuje wydać córkę za kogoś nieznanego jej sercu, stanowi dla niej koszmar. Razem z Walerym rozmyśla, w jaki sposób mogliby doprowadzić do odwołania tych zaślubin. Walery proponuje przeróżne wymówki i drobne intrygi mające opóźnić lub zniweczyć postanowienia Harpagona. Tymczasem i on, i Eliza są skazani na życie w ukryciu swojego uczucia.

Kleant próbuje uwrażliwić siostrę, by nie poddawała się rezygnacji, bo być może da się jeszcze coś zrobić. Sugeruje, że razem powinni przeciwstawić się ojcu i pokazać mu, że takie małżeństwa aranżowane wbrew woli młodych ludzi nie mają szans na powodzenie. Oboje czują jednak, że Harpagon jest ślepy na racjonalne argumenty, bo jego myśli koncentrują się wyłącznie na majątku i unikaniu kosztów.

Wraz z rozwojem tej sytuacji, konflikt zaczyna się zacieśniać wokół najważniejszego problemu – kto weźmie za żonę Mariannę. Harpagon, przekonany, że nikt nie śmie mu się sprzeciwić, gotów jest oficjalnie ogłosić zamiar poślubienia dziewczyny, choć widać, że samo jej zachowanie i jej niechęć powinny mu coś zasugerować. Kleant prowadzi z ukochaną półszeptane rozmowy i namawia ją, by wyznała ojcu, że nie chce go za męża. Marianna wprawdzie wzdraga się przed takim krokiem, bo wie, że Harpagon potrafi być okrutny, ale jednocześnie nie chce zaprzepaścić swego uczucia do Kleanta.

Właśnie w tym zamęcie pojawia się szkatułka Harpagona – jego największy skarb, który staje się symbolem całego skąpstwa i chorobliwego lęku przed stratą. Gdyby ktoś ją ukradł lub zniszczył, Harpagon najpewniej straciłby zmysły. Ten wątek narasta w komedii jako swoisty motyw przewodni wszystkich lęków bohatera. Harpagon chorobliwie węszy, czy nikt nie kręci się zbyt blisko miejsca ukrycia szkatułki, bacznie obserwuje domowników i rzadko pozwala komukolwiek wchodzić do ogrodu, gdzie najczęściej ją chowa.

Rozegranie się konfliktu i kradzież szkatułki

Kulminacją intryg staje się chwila, kiedy Kleant (choć według niektórych relacji w sztuce to sługa Kleanta) postanawia zabrać szkatułkę Harpagona, by zmusić go do ustępstw w kwestii Marianny. To wydarzenie ma miejsce w momencie, gdy w domu panuje spory chaos związany z organizacją kolacji i spotkania z Anzelmem. Harpagon, w swym roztargnieniu wynikającym z ekscytacji ślubem i zawiłych spraw domowych, nie zauważa początkowo zniknięcia szkatułki. Dopiero, gdy postanawia sprawdzić, czy jego pieniądze są bezpieczne, odkrywa, że ktoś ją ukradł.

Reakcja Harpagona jest gwałtowna i komiczna zarazem. Harpagon wybucha niemal obłędem, rzuca oskarżenia na wszystkich, podejrzewa każdy możliwy spisek. Jego krzyk o złodzieju rozlega się po całym domu, strasząc domowników. Sprowadza policję, domaga się przesłuchania wszystkich, wietrzy podstęp w zachowaniu Kleanta, Walerego, a nawet Elizy. W jednej z najbardziej charakterystycznych scen dramatu Harpagon zwraca się wprost do widowni (w teatrze) z błagalnym pytaniem, kto mógł go tak skrzywdzić i zostawić go bez jedynego zabezpieczenia na przyszłość. Cała ta sytuacja pełna jest zarówno tragizmu, jak i komizmu: widz czuje, że dla Harpagona pieniądze stały się ważniejsze niż relacje rodzinne, a jednocześnie absurd tej postawy wywołuje śmiech.

Kleant od tej pory ma w rękach potężny argument. Jeśli Harpagon zechce odzyskać swoją szkatułkę, musi spełnić pewne warunki. To stawia go w pozycji negocjacyjnej – może żądać zgody na małżeństwo z Marianną i rezygnacji z jej poślubienia przez Harpagona. Taka manipulacja jest mocnym chwytem, ale Kleant uzasadnia ją wielką miłością, jaką darzy Mariannę i chęcią ocalenia siebie oraz siostry przed niekorzystnymi aranżacjami małżeńskimi. Nie jest to postępowanie godne pochwały, lecz w świecie komedii Moliera kłamstwa i podstępy często służą wyższym celom, zwłaszcza gdy chodzi o prawdziwe uczucie i wolność wyboru.

Punkt kulminacyjny i zaskakująca prawda o Anzelmie

W finałowej części dramatu dochodzi do konfrontacji wszystkich głównych postaci. Harpagon, gotów na wszystko, by odzyskać szkatułkę, wchodzi w ostrą wymianę zdań z Kleantem, w której syn ujawnia, że to on dysponuje majątkiem ojca. Deklaruje, że chętnie go zwróci, jeżeli Harpagon zgodzi się na ślub Kleanta z Marianną. Skąpiec, widząc, że nie ma już innego wyjścia, bo policja i świadkowie są na miejscu, a on może wyjść na pośmiewisko, w pierwszym odruchu jest zdecydowany iść na ugodę. Jednocześnie jednak dalej utrzymuje, że Marianna powinna zostać jego żoną.

Wtedy do akcji wkracza Anzelm, potencjalny narzeczony Elizy. W wyniku nagłego zwrotu akcji okazuje się, że Walery i Marianna są jego zaginionymi dziećmi. W dawnych latach Anzelm stracił kontakt z rodziną w wyniku katastrofy morskiej i wojen, co doprowadziło do rozdzielenia jego dzieci. Rozpoznanie następuje w chwili, gdy Walery i Marianna przedstawiają szczegóły swojej przeszłości, a Anzelm zauważa zbieżność z historią swojej rodziny. Ten nieoczekiwany splot wydarzeń całkowicie odwraca sytuację.

Nagle okazuje się, że Walery i Marianna nie są biedni, jak myślał Harpagon, tylko pochodzą z zacnego i zasobnego rodu, zaś Anzelm jest ich ojcem, który dysponuje odpowiednimi środkami. Oznacza to, że Marianna wcale nie musi liczyć na skąpca w kwestii posagu i że Walery nie jest zwykłym sługą, a szlachcicem. Warto podkreślić, że ten motyw pojawia się u Moliera jako typowe dla komedii ówczesnych czasów odkrycie tożsamości bohaterów w finale, często całkowicie rozwiązujące problemy finansowe i towarzyskie.

Pojednanie i ostateczne rozstrzygnięcia

W wyniku tych zawirowań Harpagon wreszcie kapituluje. Kleant i Marianna mogą się pobrać za zgodą Anzelma, który – dzięki odnalezieniu dzieci – gotów jest pokryć wszelkie koszty weselne. To rozwiązuje problem finansowy Kleanta i przy okazji uwalnia go od konieczności dalszego konfliktu z ojcem w sprawie szkatułki. Eliza, mając przy swoim boku Walerego (który okazuje się synem Anzelma), również zyskuje szansę na zalegalizowanie związku. Harpagon widzi w tym szansę na odzyskanie szkatułki bez utraty pieniędzy na wystawne przyjęcie, bo wszystkie koszty weźmie na siebie Anzelm. Skąpiec cieszy się zatem, że nie będzie musiał płacić za dwa wesela, a i szkatułka wróci do niego cała i zdrowa.

Ostatecznie Anzelm zgadza się na dwa śluby: Kleanta z Marianną oraz Walerego z Elizą. Ta podwójna uroczystość możliwa jest dzięki temu, że Marianna i Walery odnajdują w Anzelmie swojego prawdziwego ojca, co w oczach społeczeństwa przywraca im właściwą pozycję społeczną i prawo do korzystnego zamążpójścia. Wszystkie waśnie i nieporozumienia wydają się zatem zażegnane. Harpagon wprawdzie traci złudzenie, że poślubi Mariannę, ale szybko o tym zapomina, gdy tylko w jego ręce wraca ukochana szkatułka. Ten finalny moment pokazuje, że cały dramat dzieci Harpagona i ich uczuć można rozwikłać dzięki cudownemu zrządzeniu losu, podczas gdy Harpagon pozostaje dokładnie taki, jaki był na początku – chciwy, wiecznie skupiony na swoim majątku, niezdolny do głębszej refleksji nad własną kondycją moralną.

Sztuka kończy się w tonie triumfu młodych i zdemaskowania wad starego skąpca, co jest typowe dla komedii Moliera. Harpagon nie przechodzi żadnej prawdziwej przemiany: pozostaje zanurzony w swoim skąpstwie i próżno by szukać w nim trwałego zrozumienia błędów czy realnej przemiany serca. Spektakularne zwroty akcji, odkrycie prawdziwej tożsamości Walerego i Marianny, a także fakt, że Anzelm przejmuje na siebie cały ciężar finansowy, nadają sztuce klasyczne zakończenie, w którym uporządkowane zostają wszystkie wątki.

„Skąpiec” pozostaje jednym z najważniejszych dzieł Moliera, ukazującym w przejaskrawiony sposób problem chciwości i absurdalnego umiłowania pieniędzy ponad wszystko. Zarazem to także komedia obyczajowa, w której młodzi wygrywają nad starym porządkiem, a przebiegłość i inteligencja pozwalają przezwyciężyć autorytaryzm i niemoralne zapędy. W finale niewzruszony Harpagon zajmuje się już tylko tym, że odzyskał swoją szkatułkę i szczęśliwie nie musi płacić za weselne koszty, co sprawia mu największą radość. Tymczasem miłość triumfuje pod patronatem Anzelma, który jednoczy rodzinę, i to bez cienia udziału skąpca w wydatkach.

Podsumowanie całej intrygi

Konstrukcja „Skąpca” opiera się na fabule rozgrywanej w domu Harpagona, gdzie wszystkie relacje krążą wokół pieniędzy, miłości i socjalnych zależności. Głównym spoiwem komediowym jest tu konflikt pokoleń i konflikt wartości, w którym Harpagon reprezentuje przesadne skąpstwo oraz żądzę kontroli, a jego dzieci – pragnienie wolności i małżeństwa z miłości. Przedstawiona akcja pełna jest komizmu sytuacyjnego i komizmu słownego – bohaterowie nagminnie kłamią, konfabulują, tworzą fałszywe tożsamości, byleby osiągnąć swoje cele.

Najważniejszym wątkiem jest bez wątpienia spór o Mariannę: Harpagon pragnie się z nią ożenić ze względów finansowych, Kleant – ze szczerej miłości. Frozyna jako swatka napędza i komplikuje wątki, obiecując pomoc każdej ze stron, bo ma nadzieję na zarobek. Eliza i Walery także zmagają się z przeciwnościami losu, nie mogąc ujawnić swojego związku przed ojcem, który planuje córkę wydać za bogatego Anzelma.

Zwieńczeniem całości jest kradzież szkatułki. Dla Harpagona to wydarzenie równoznaczne z końcem świata. W tym akcie desperacji Kleant chce zmusić ojca do zgody na jego małżeństwo z Marianną. Komizm polega na kontrastowych reakcjach – Harpagon zapomina o wszystki