Wybierz jeden z kafelków

Data dodania:

Pamiętniki (fragmenty)

Pamiętniki (fragmenty)


Streszczenie

Jan Chryzostom Pasek rozpoczyna swoje „Pamiętniki” obrazem dzieciństwa w Węgrzynowicach, gdzie tradycja szlachecka i katolicka pobożność formują jego charakter oraz marzenie o służbie Rzeczypospolitej. Po surowej edukacji jezuickiej młody szlachcic zaciąga się do chorągwi hetmana Stefana Czarnieckiego, gdy w 1655 roku Szwedzi najeżdżają kraj. Relacja z potopu szwedzkiego, obrony Jasnej Góry i wyzwolenia Warszawy ukazuje zarówno heroizm żołnierzy, jak i brutalność epoki, którą autor opisuje z rubasznym realizmem: plądrowanie, głód i chłosty są dla niego codziennością frontu.

Po odparciu Szwedów Pasek walczy na wschodzie z Moskwą i Tatarszczyzną. Kulminacją tego etapu jest dramatyczna obrona Lachowicz, gdzie garstka Polaków odpiera potęgę nieprzyjaciela; narrator splata obrazy nocnych wypadów, płonących podgrodzi i modlitw pod krzyżem. Wkrótce potem towarzyszy Czarnieckiemu w egzotycznej kampanii duńskiej: słynny marsz przez zamarznięte cieśniny i szturm na Kopenhagę przynoszą mu pierwszy smak międzynarodowej sławy oraz królewskie podziękowania.

Po latach wojaczki Pasek obserwuje polityczne zamęty kraju. Rokosz Lubomirskiego przeciw Janowi Kazimierzowi staje się dla niego lekcją, jak prywatne ambicje potrafią zdruzgotać państwo, choć wciąż broni idei wolności szlacheckiej. Znużony ciągłymi kampaniami wraca do ojcowizny: opisuje siewy, wyprawy na wilki i budowę nowego dworu, przekonując, że praca na roli daje głębszą satysfakcję niż wojenne laury. Równolegle poznaje Annę Remiszewską; staropolskie zaloty kończą się hucznym weselem, a rodzinne sceny – chrzciny, choroby dzieci, biesiady – odsłaniają prywatny wymiar szlacheckiej egzystencji.

Spokoju nie burzy nawet wieloletni proces graniczny z sąsiadami, choć autor z pasją relacjonuje przewlekłość trybunałów. Gdy hetman Jan Sobieski wzywa pod sztandary, Pasek ponownie wyrusza na wojnę: wyprawa mołdawska i oblężenie Chocimia otwierają mu oczy na „orientalny” świat Turków, kawy i janicarskich piszczałek. Największą chwałę przynosi jednak rok 1683: bitwa pod Wiedniem, szarża husarii i zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego nad Kara Mustafą stają się dla pamiętnikarza szczytem militarnego kunsztu oraz dowodem boskiej opieki nad Polską.

Starzejący się rotmistrz powraca na gospodarstwo, gdzie zmaga się z pożarami stodół, powodzią Wisły i zarazą bydła. Narastająca melancholia łączy się z krytyką liberum veto, upadku obyczajów i francuskich mód, które – jego zdaniem – osłabiają ducha Rzeczypospolitej. Choroba reumatyczna i pogarszający się wzrok skłaniają go do duchowego rachunku sumienia. W scenie spowiedzi generalnej Pasek dziękuje Bogu za „szable, konie i dzieci”, przekonany, że los jednostki spleciony jest z losem ojczyzny, a pamiętnik ma stać się przestrogą i zachętą dla przyszłych pokoleń do życia w wierze, odwadze i umiłowaniu wolności.