Do Troi przybywają Menelaus i Ulisses, domagając się zwrotu Heleny, żony Menelausa, którą Aleksander, zwany Parysem, uprowadził do swojego miasta. Królewicz zabiega o poparcie rady i rozsyła podarki. Antenor nie zgadza się poprzeć go wbrew sprawiedliwości: uważa, że oddanie Heleny pozwoli uniknąć wojny.
Helena obawia się przyszłości i żałuje utraty domu oraz dobrej sławy. Poseł Parysa przynosi jej relację z narady. Aleksander broni swojego postępowania, powołując się na obietnicę Wenus i dawne krzywdy wyrządzone Trojanom przez Greków. Antenor odpowiada, że cudze winy nie usprawiedliwiają pogwałcenia gościnności. O wyniku decyduje jednak przemowa Iketaona, który przedstawia ustępstwo jako hańbę i początek podporządkowania Grekom. Większość popiera Parysa, a Priam zatwierdza pozostawienie Heleny.
Posłowie odchodzą bez porozumienia. Ulisses potępia niesprawiedliwość Troi, a Menelaus wzywa bogów na świadków swojej krzywdy. Antenor nakłania króla do przygotowania obrony. Kasandra przepowiada zagładę miasta, ale Priam nie traktuje jej słów jako rozstrzygającego dowodu. Dopiero Rotmistrz i grecki jeniec potwierdzają realność zagrożenia: grecka flota czeka na powrót posłów. Król zapowiada naradę obronną, a Antenor wzywa do czynnego przygotowania wojny. Dramat kończy się przed oblężeniem i zburzeniem Troi.